Gdy związku nie da się zbudować – ABC rozwodów

„Profesjonalny pełnomocnik jakim jest adwokat pomoże przejść przez ten proces w najlepszy możliwy sposób, bez eskalowania emocji, i będzie nieocenionym wsparciem na każdym etapie postępowania rozwodowego.”

Bywa tak, że wykorzystaliśmy już wszystkie dostępne metody i nie przyniosły one efektu. Próbowaliśmy budować relację, ale bezskutecznie. Nie mamy już motywacji, sił, a często i chęci by podejmować kolejne próby, a czasem dalsze trwanie w związku wręcz zagraża naszemu zdrowiu lub życiu. W takich sytuacjach rozwód bywa jedynym rozwiązaniem.

O tym, jak się do niego przygotować i czego się spodziewać rozmawiam dziś z mecenasem Krzysztofem Zagórą, który udziela podopiecznym naszego Projektu potrzebnych porad prawnych, służąc im i nam – jako Fundacji – nieocenionym, powiedziałabym wręcz przyjacielskim wsparciem. Jest też adwokatem pełniącym często funkcję tak zwanego prawnika rodzinnego.

Katarzyna Wojciechowska: Krzysztofie, wyjaśnij nam na wstępie, kim jest prawnik rodzinny?

Krzysztof Zagóra: Prawnik rodzinny to osoba wykwalifikowana w prowadzeniu spraw z zakresu prawa rodzinnego, czyli działu regulującego niemajątkowe i majątkowe stosunki w rodzinie, zarówno wewnątrz rodziny, jak i z osobami trzecimi. Prawo rodzinne to niezwykle obszerna dziedzina prawa, którą reguluje kodeks rodzinny i opiekuńczy, kodeks cywilny, a także ustawy szczegółowe.

Czyli pierwszym kryterium jakie możemy wskazać, jest dobra znajomość wszystkich tych obszarów, co oznacza naprawdę szeroką wiedzę. Nie mniej jednak ważne z punktu widzenia klientów jest drugie kryterium, które moglibyśmy określić ogólnie jako zaufanie. Oczywiście, każdy prawnik powinien być godny zaufania, ale jeśli decydujemy się oddać wszystkie swoje sprawy rodzinne w jedne ręce, to siłą rzeczy taki prawnik poznaje nas zdecydowanie lepiej, niż prowadząc jednorazowe postępowanie. Co za tym idzie, często jest w stanie doradzać nam z większą precyzją i empatią. Ma się rozumieć, że prowadzone w tym obszarze postępowania zawsze wymagają doświadczenia, ale także delikatności i wyczucia, co zapewnia wyłącznie współpraca z zaufanym, dyskretnym prawnikiem. Taki powinien być prawnik rodzinny.

Wiem, że zajmujesz się różnymi gałęziami prawa, czy jednak w Twojej praktyce dominuje jakiś konkretny rodzaj spraw?

Zdecydowanie sprawy z którymi najczęściej zgłaszają się po pomoc moi Klienci to sprawy związane z rozwodami, alimentami, władzą rodzicielską oraz kontaktami z dziećmi. To coraz powszechniejsze problemy, bo skala rozwodów wciąż rośnie – obecnie w Polsce rozpada się co 3 małżeństwo, podczas gdy 30 lat temu tylko co 5 małżeństwo ulegało rozpadowi.

Często słyszę, że dziś zbyt szybko decydujemy się na rozstanie, że kiedyś po prostu bardziej się staraliśmy. Można dyskutować z tym, jakie dawniej były powody trwania w związkach i jak to wygląda teraz, ale to temat na osobną rozmowę. Spójrzmy dziś tylko z takiej perspektywy, jaką będzie przyjmował Sędzia – skąd wiadomo, że jest to już czas na rozwód dla danej pary?

Podjęcie decyzji o rozwodzie jest zawsze bardzo trudne i wymaga indywidualnego podejścia. Każda sprawa rozwodowa wiąże się z dużymi emocjami małżonków wynikającymi nie tylko z konieczności podjęcia tej trudnej decyzji, ale również ze stresu związanego z koniecznością udania się do adwokata a następnie do Sądu, gdzie nieznani nam ludzie będą decydować o znaczącej części naszego dorosłego życia. Nawet długo wyczekiwany rozwód jest trudnym przeżyciem. Zadaniem adwokata, poza przygotowaniem wymaganych przepisami prawa dokumentów, jest przeprowadzenie klienta przez ten trudny proces w jak najłagodniejszy dla niego sposób. Częścią tego procesu jest właśnie przedstawienie przed Sądem wszystkich argumentów, na podstawie których rozwód może zostać orzeczony. Przepisy polskiego prawa przewidują, że aby doszło do orzeczenia rozwodu musi dojść między małżonkami do zupełnego oraz trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego. Zadaniem Sądu jest więc zbadanie, czy pomiędzy małżonkami doszło do zupełnego rozkładu więzi emocjonalnej, fizycznej oraz gospodarczej.

Brzmi to w pierwszej chwili rzeczywiście niezbyt przyjaźnie. Jak Sąd sprawdza czy doszło do rozkładu tych więzi?

Bada każdą z tych więzi osobno, dokładnie analizując konkretny przypadek.W przypadku więzi emocjonalnej Sąd po prostu sprawdza czy małżonkowie dalej się kochają, czy uczucie które ich łączyło dalej istnieje. W przypadku więzi fizycznej bada czy między małżonkami ustało współżycie seksualne. Oczywiście pod- stawą są tu zeznania małżonków. Jeśli są zgodne to sprawa jest dość prosta. Jeśli jednak zeznania stron są sprzeczne, to Sąd prosi o dowody, którymi mogą być na przykład wiadomości, maile – wszystko, co świadczyłoby o tym, że dana więź jednak istnieje. W praktyce, jeśli deklarujemy zupełny rozpad więzi emocjonalnej, a nasz partner czy partnerka jako dowód okazuje świeży zapis rozmowy na komunikatorze, w którym obie strony deklarują sobie miłość, to Sąd weźmie taki dowód niewątpliwie pod uwagę. Natomiast w przypadku więzi gospodarczej Sąd bada, czy małżonkowie wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe, tzn. czy razem gotują, sprzątają, robią zakupy, pomagają sobie we wszelkich codziennych obowiązkach, prowadzą codzienne wspólne życie. Co ważne, sytuacja może wyglądać tak, że małżonkowie nadal wspólnie mieszkają, bo z jakiegoś powodu inne rozwiązanie na ten moment nie jest możliwe. To nie oznacza jednak istnienia więzi gospodarczej. Można mieszkać wspólnie, ale prowadzić odrębne gospodarstwo domowe.

Czy od ustania opisanych więzi musi upłynąć jakiś minimalny czas?

Nie, Sąd będzie jedynie badał czy rozkład pożycia małżeńskiego ma charakter trwały. Najprościej mówiąc czy są jeszcze jakiekolwiek szanse na odbudowanie tych więzi. Nie mniej jednak warto, aby przed wniesieniem sprawy o rozwód upłynęło co najmniej kilka miesięcy od ustania łączących małżonków więzi, aby Sąd nie miał wątpliwości, że ma on już charakter trwały.

Czy Sąd może odmówić orzeczenia rozwodu?

Tak, przede wszystkim Sąd może oczywiście dojść do przekonania, że nie nastąpił zupełny oraz trwały rozkład pożycia małżeńskiego, czyli nie ustały opisane wcześniej więzi. Jest jednak także możliwa sytuacja, w której pomimo zupełnego
i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego rozwód nie jest orzekany. Mogłoby się to zdarzyć, jeśli Sąd uznałby, że w wyniku rozwodu miałoby ucierpieć dobro małoletnich dzieci lub z innych względów rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, czyli innymi słowy Sąd na podstawie analizy danej sprawy uznałby orzeczenie rozwodu za niesprawiedliwe wobec jednego z małżonków. Są to oczywiście specyficzne sytuacje, na przykład takie, gdy jedno z małżonków jest nieuleczalnie chore, wymaga opieki materialnej i moralnej współmałżonka, a rozwód stanowiłby dla niego rażącą krzywdę.

Czy Sąd orzekając rozwód sprawdza szczegółowo z jakiego powodu doszło do rozpadu małżeństwa?

Tak, Sąd bada czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego. Po przeprowadzeniu postępowania rozwodowego może dojść do przekonania, że któryś z małżonków jest wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego lub stwierdzić, że oboje ponoszą za to winę. W przypadku zgody obojga małżonków Sąd może oczywiście zaniechać orzekania o winie. Wtedy pomija ten etap i w ogóle nie zajmuję się tą kwestią. Mówi się wtedy o rozwodzie bez orzekania o winie.

Czym poza małżeństwem stron zajmuje się Sąd w postępowaniu rozwodowym?

W postępowaniu rozwodowym poza samym rozwodem Sąd będzie badał a następnie rozstrzygał najczęściej o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi stron, o kontaktach rodziców z dziećmi oraz alimentach na dzieci. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że na zgodny wniosek stron Sąd może pominąć orzekanie o kontaktach rodzica z dziećmi oraz pozostawić tą kwestię do indywidualnego porozumienia między rodzicami. Warto pracować nad takim rozwiązaniem, gdyż porozumienie zwykle będzie lepszym rozwiązaniem niż sformalizowany wyrok, w którym nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji życiowych, a co za tym idzie możliwości i sposobów realizowania każdego kontaktu rodzica z dziećmi. Na wniosek stron Sąd może zdecydować także o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania małżonków czy nawet o podziale majątku wspólnego.

Czy po rozwodzie musimy dalej używać nazwiska byłego małżonka?

Nie, w ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się wyroku rozwodowego małżonek, który zmieniał nazwisko po zawarciu małżeństwa może udać się do kierownika USC i złożyć przed nim oświadczenie o chęci powrotu do swoje go wcześniejszego nazwiska.

Jakie są koszty postępowania rozwodowego i czy każdy musi je ponieść?

Pozew o rozwód wiąże się z koniecznością uiszczenie odpowiedniej opłaty sądowej, która aktualnie wynosi 600 złotych. To jedyna obowiązkowa wstępna opłata, ale jeśli nie dysponujemy taką kwotą może my ubiegać się o zwolnienie z tej opłaty.
Jest natomiast szereg innych opłat, które mogą się pojawić w zależności od przebiegu sprawy, zawsze jest to jednak uzgadniane ze stronami. Podział majątku małżonków wiąże się z dodatkową opłatą sądową 300 zł w przypadku zgodnego podziału lub 1.000 zł w przypadku sporu. W trakcie procesu pojawiają się także czasem opłaty za tzw. zabezpieczenie roszczenia np. kontakty z dzieckiem, zmiana wysokości alimentów – za każdy taki wniosek ponosimy opłatę w wysokości 100 zł. Na wysokość kosztów rozwodu mogą wpłynąć również opłaty związane z wydaniem specjalistycznych opinii, których koszt wynosić może około 500 – 2.000 zł. Trudno jednak ocenić koszty opinii w danej sprawie, gdyż mogą być one różne w zależności od okoliczności danej sprawy. Sąd przeprowadza taki dowód z reguły na wniosek stron, gdy nie wiadomo, czy rozwód nie wpłynie negatywnie na dobro małoletnich dzieci lub w sytuacji, gdy rodzice spierają się o władzę rodzicielską, częstotliwość kontaktów z dziećmi czy ustalenie, z którym z rodziców ma mieszkać dziecko.

Czy te koszty ponosi strona wnosząca pozew?

Niekoniecznie. Według ogólnej zasady zawartej w Kodeksie Postępowania Cywilnego koszty ponosi ten, kto przegrywa sprawę. O kosztach Sąd orzeka więc dopiero w wyroku. Opłatę sądową 600 zł ponosi więc początkowo strona, która składa pozew, ale jeśli wygra, to druga strona musi ją zwrócić. Logiczne też jest, że przy orzeczeniu rozwodu z winy obu stron koszty dzielone powinny być na pół. Jeżeli rozwód kończy się nieorzekaniem o winie, wówczas Sąd zwraca połowę opłaty od pozwu (300 zł), a były małżonek powinien zwrócić nam 150 zł. Za opinie strony mogą zapłacić po połowie lub płaci ten, kto wnosił o sporządzenie
takiej opinii. Bardzo ważne by pamiętać, że jeżeli sytuacja materialna strony jest trudna wówczas może ona składać wniosek o zwolnienie od ponoszenia kosztów sądowych.

Czyli bariera finansowa wydaje się w niektórych przypadkach być problemem, ale realnie można sobie z nią zawsze poradzić. A co z barierą psychologiczną? Myślę tu o trudnej, ale jednak często zdarzającej się sytuacji, gdy chcemy wnieść pozew o rozwód, ale musząc nadal mieszkać z małżonkiem boimy się konsekwencji w postaci przemocy fizycznej lub psychicznej z jego strony. Co wtedy możemy zrobić, kto i jak może nam pomóc?

Zdaję sobie sprawę, że podjęcie takiej decyzji w sytuacji, gdy nadal jesteśmy zmuszeni do wspólnego mieszkania z małżonkiem jest jeszcze trudniejsze. Osoby, które decydują się na rozwód mogą bać się reakcji małżonka na otrzymanie pozwu rozwodowego. Tutaj jak zawsze warto postawić na dialog i uprzedzić o zamiarze skierowania sprawy o rozwód do Sądu. Oczywiście niekoniecznie chroni nas to przed skutkami ewentualnej przemocy fizycznej czy psychicznej. Jeśli jesteśmy ofiarami takiej przemocy, poza skierowaniem sprawy o rozwód, zdecydowanie powinniśmy zgłosić taką przemoc do odpowiednich organów, tj. do prokuratury czy na policję. Po pierwsze zostaniemy wtedy poinformowani o wszelkich możliwościach z jakich możemy skorzystać w celu ochrony siebie i dzieci, jakie konkretnie instytucje przyjdą nam tu z pomocą. W takiej sytuacji także, w toku postępowania karnego może zostać orzeczony wobec naszego współmałżonka środek karny w postaci zakazu zbliżania się. Złamanie tego zakazu będzie wiązało się dla takiego małżonka z możliwością poniesienia dalszej odpowiedzialności karnej. W tym miejscu chciałbym również zdecydowanie podkreślić, że przemoc psychiczna, choć często mniej widoczna, jest równie naganna co fizyczna. Gdy jesteśmy ofiarami takiej przemocy nie powinniśmy się oba wiać i szukać pomocy, gdyż jest ona tak samo karalna jak ta fizyczna.

Czy musimy korzystać z pomocy adwokata? Co nam ona daje?

Nie ma takiego obowiązku. Moim zdaniem warto to jednak rozważyć, gdyż rozwód to ważna sprawa, w której decydujemy o dużej ilości ważnych kwestii życiowych. Emocje jakie temu wydarzeniu towarzyszą, nie ułatwiają zwykle zadania, a raczej są przyczyną wielu wątpliwości, czasem podejmowania pochopnych decyzji. To oczywiście zrozumiałe, niemniej skutki mogą być dla nas trudne. Oczywiście wiadomym jest, że większość ludzi nie ma szerokiej wiedzy prawniczej i najzwyczajniej w świecie czasem może nie orientować się, co wziąć pod uwagę i jakie są możliwości rozwiązania konkretnej kwestii. Profesjonalny pełnomocnik jakim jest adwokat pomoże więc przejść przez ten proces w najlepszy możliwy sposób, bez eskalowania emocji, i będzie nieocenionym wsparciem na każdym etapie postępowania rozwodowego. Pamiętajmy, że także w przypadku osób w trudnej sytuacji materialnej istnieje rozwiązanie – Sąd może przydzielić adwokata z urzędu. Zdecydowanie jest to w mojej opinii lepsze rozwiązanie niż przechodzenie tego trudnego okresu samodzielnie.

Mam poczucie, że opowiedzieliśmy o najważniejszych kwestiach doty- czących rozwodu, ale wciąż jest wiele takich, które jeszcze warto poruszyć. Zapewne zależą one od indywidualnej sytuacji i trudno omawiać je ogólnie. Co powinna zrobić osoba, której na podstawie tej rozmowy nasunęły się kolejne pytania, dotyczące jej położenia?

Myślę, że najlepszym i bardzo przystępnym pod wszystkimi względami rozwiązaniem jest umówienie się na spotkanie z adwokatem – osobiste lub online – podczas którego uzyska profesjonalną pora dę prawną. Stosujemy je kiedy konieczna jest indywidualna analiza sytuacji, jej interpretacja i wskazanie możliwych ścieżek działania. Klient uzyskuje wtedy
dużo szerszy obraz sytuacji, ale też może na tej podstawie zdecydować, czy powierzenie prowadzenia sprawy adwokatowi jest w jego/jej przypadku dobrym pomysłem.

Z Krzysztofem Zagórą rozmawiała Katarzyna Wojciechowska

 

Krzysztof Zagóra

Adwokat, wykładowca, mediator z nieustającą potrzebą rozwoju. Prawnik rodzinny, który uważa, że by dobrze wykonywać swój zawód musi nawiązywać relacje nie tylko na poziomie świadczenia usługi, ale także na poziomie człowiek-człowiek. Bo tylko dobre zrozumienie człowieka pozwoli mu rozwiązać jego problem w najlepszy możliwy sposób.

Mocno zaangażowany w sprawy lokalnej społeczności. Współpracownik fundacji „Zielone Pojecie” gdzie świadczący nieodpłatną pomoc potrzebującym w ramach porad prawnych.

Nieustannie się kształci i zdobywa nową wiedzę, ostatnio na kierunku Master of Business Administration. W wolnych chwilach uprawia sporty, które pozwalają mu złapać równowagę i po prostu odpocząć – żeglarstwo, nurkowanie, koszykówka i turystyka górska, to te ulubione.

 

Dołącz do Wesprzyj nas!

Dołącz do nas

Dołącz do nas jako wolontariusz lub partner

Dołącz

Zgłoś pomysł

Zgłoś pomysł na ciekawe wydarzenie
Zgłoś

Zagłosuj

Głosuj na pomysły już zgłoszone

Głosuj

Wesprzyj

Wesprzyj nas finansowo lub rzeczowo.

(by jak najwięcej osób
mogło korzystać z naszej pomocy)

Wesprzyj

Zgłoś Głosuj na pomysł!

Nasi partnerzy

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco.

Zobacz, co planujemy
w najbliższym czasie

i zapisz się na interesujące Cię wydarzenie.

Zobacz